14 kwietnia 201 r. na profilu Ewy Chodakowskiej pojawiły się życzenia z okazji zbliżających się świąt. Życzenia utrzymane w formie stricte religijnej, według część obserwatorów mediów społecznościowych wywołały kryzys wizerunkowy popularnej trenerki fitness.

W poniższej analizie postaramy się odpowiedzieć na pytanie, czy faktycznie mówimy o kryzysie, czy burzy w szklance wody. Poniższe dane na grafikach to stan faktyczny na 15 kwietnia (mając na uwadze dynamikę interakcji wartości liczbowe uległy zmianie, natomiast stosunek i trend pozostał taki sam).

Dane ogólne:

Zebrane dane wskazują na anomalię związaną z bardzo dużym przyrostem interakcji w dniu publikacji posta. Analiza reakcji i aktywności profili:

Godzinowa analiza komentarzy vs. Liczba polubień

TOP najaktywniej komutujących profili vs. Liczba polubień

Chmura słów kluczowych

Przykładowe wypowiedzi

Komentarz

  • Zdecydowana większość (około 85%) fanów profilu wyraziła swoje poparcie dla postu z życzeniami.
  • Analiza interakcji aktywnych profili wskazuje, że profile atakujące życzenia uzyskały śladowe poparcie wśród innych fanów.
  • Analiza chmury słów kluczowych wskazuje na zdecydowane poparcie dla Ewy Chodakowskiej

Na podstawie ww. danych oraz analiz używanie słowa kryzys wizerunkowy w stosunku do sytuacji profilu, jest zbyt dużym określeniem. Dane wskazują jednoznacznie, że przytłaczająca większość fanów identyfikuje się z postawą Ewy Chodakowskiej. Szum w sieci związany z zasięgiem (spowodowanym liczbą interakcji) w znacznej części pozytywnie wpłynie na postrzeganie marki jak i samej trenerki.

  „Mały, wielki sklep” nie dla wszystkich, czyli o klauzuli sumienia w sklepie spożywczym