W ubiegłym tygodniu Unia Europejska wydała komunikat prasowy, aby ogłosić kolejne kroki przeciwko fałszywym wiadomościom publikowanym w sieci. Kroki te będą polegały na rozpoczęciu publicznych konsultacji i ustanowieniu grupy ekspertów wysokiego szczebla reprezentującej środowisko akademickie, platformy internetowe, media informacyjne i organizacje społeczeństwa obywatelskiego.


Pierwsze wyniki informacji zebranych podczas konsultacji spodziewane są w kwietniu 2018r. Pomimo innych inicjatyw przeciwko fałszywym wiadomościom i dezinformacji w Internecie, takich jak pierwsza koalicja projektu (między innymi dzięki współpracy Twittera i Youtube), czy też Międzynarodowego Dnia Kontroli Faktów (2 kwiecień) liczba fałszywych wiadomości generowanych i rozpowszechnianych wciąż rośnie, szczególnie w mediach społecznościowych.

Powód działania?

Badanie Eurobarometru opublikowane 17 listopada 2016 r. pokazało, że europejscy obywatele obawiają się niezależności mediów, a poziom zaufania do mediów jest bardzo niski. Na przykład 55% Europejczyków stwierdziło, że straciło zaufanie do wiadomości prezentowanych w mediach społecznościowych. Osobiście uważam, że liczba powinna być nawet wyższa – i prawdopodobnie jest szczególnie po tym, co wydarzyło się w roku, który upłynął od opublikowania ankiety.

Pierwszy wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Frans Timmermans powiedział:
„Swoboda otrzymywania i przekazywania informacji oraz pluralizm mediów są zapisane w Karcie Praw Podstawowych UE. Żyjemy w czasach, w których przepływ informacji i dezinformacji stał się niemal przytłaczający. Dlatego musimy zapewnić naszym obywatelom narzędzia do identyfikacji fałszywych wiadomości, poprawy zaufania online i zarządzania otrzymywanymi informacjami.”

Jest już jasne, że fałszywe wiadomości i internetowa dezinformacja stały się celową metodą na piętnowanie reputacji osób i instytucji publicznych, wpływanie na wynik procesów demokratycznych oraz na zmianę opinii publicznej w ważnych sprawach, takich jak opieka zdrowotna, zmiany środowiskowe, imigracja i terroryzm. Najnowsze technologie i liczba osób aktywnych w mediach społecznościowych zwiększyły nie tylko wpływ fałszywych wiadomości, ale także szybkość ich rozprzestrzeniania.

Środki zaradcze UE

Pierwszym krokiem nakreślonym przez UE są publiczne konsultacje. Obywatele, platformy mediów społecznościowych, organizacje informacyjne (nadawcy, media drukowane, agencje prasowe, media internetowe i kontrolerzy faktów), naukowcy i władze publiczne są zaproszeni do podzielenia się swoimi opiniami w ramach konsultacji społecznych do połowy lutego 2018r. Konsultacje są ustalane jako pytania wielokrotnego wyboru i dotyczą tylko tzw. fake news i dezinformacji w Internecie, gdy ich treść nie jest nielegalna, a zatem nie jest objęta istniejącymi działaniami legislacyjnymi i samo regulacyjnymi.

Komisja zaprasza ekspertów do ubiegania się o członkostwo grupy wysokiego szczebla ws. fałszywych wiadomości, aby doradzić w kwestii określenia tego zjawiska, określenia ról i obowiązków odpowiednich interesariuszy, uchwycenia międzynarodowego wymiaru, podsumowania zajmowanych stanowisk i sformułowania zaleceń. Komisja dąży do wyważonego wyboru ekspertów z każdej dziedziny, niezależnie od tego, czy jest to środowisko akademickie czy społeczeństwo obywatelskie.

Oczekuje się, że wyniki:

  • określą zakres problemu, tj. jak fałszywe wiadomości są postrzegane przez obywateli i zainteresowane strony, jak są świadomi dezinformacji online czy w jaki sposób ufają różnym mediom;
  • podadzą pierwszą ocenę środków już podjętych przez platformy, firmy zajmujące się mediami informacyjnymi i organizacje społeczeństwa obywatelskiego, aby przeciwdziałać rozpowszechnianiu fałszywych wiadomości w Internecie, a także stanowiskom dotyczącym ról i obowiązków odpowiednich zainteresowanych stron;
  • doradzą w sprawie możliwych przyszłych działań mających na celu wzmocnienie dostępu obywateli do rzetelnych i sprawdzonych informacji oraz zapobieganie rozprzestrzenianiu się dezinformacji w sieci.

Czego możemy się spodziewać?

Jak wspomniano wcześniej, prywatne inicjatywy zostały podjęte w walce z fałszywymi wiadomościami i dezinformacją online, ale z uprawnieniem do wdrażania prawodawstwa UE mogą mieć większy wpływ i tworzyć środki, których inne instytucje nie mogą egzekwować. Na przykład mogą:

  • zmuszać media społecznościowe do zamykania fałszywych kont;
  • odzyskać dochody witryn internetowych wykorzystujących dezinformację online (a może nawet clickbaity) w celu przyciągnięcia odwiedzających;
  • skonfigurować organizacje, które szukają i podają fałszywe wiadomości;
  • współpracować z istniejącymi organizacjami zajmującymi się sprawdzaniem faktów, aby ustalić kodeks postępowania dla sprawdzania informacji.

Jak dotąd środki wykorzystywane przez platformy internetowe i organizacje medialne, aby przeciwdziałać rozpowszechnianiu fałszywych wiadomości, zdają się wychwytywać jedynie niewielką część dezinformacji, a także wymagają czasochłonnej weryfikacji treści przez ludzi. Prawodawstwo w dziedzinie, które sprawia, że ​​weryfikacja jest obowiązkowa, może przyspieszyć rozwój takich metod. Można mieć nadzieję, że sztuczna inteligencja (AI) może w przyszłości wykonać bardziej odpowiednią pracę. Aby przeciwdziałać prędkości związanej z rozpowszechnianiem fałszywych wiadomości, powinniśmy działać szybko i precyzyjnie, aby chronić się przed nią. Z drugiej strony musimy zdawać sobie sprawę z niebezpieczeństwa, jakie niesie ze sobą stosowanie takich metod i nie pozwolić im wpaść w sferę cenzury.

Źródło: malwarebytes.com