Z raportu wydanego przez Knight Foundation, który próbował przeanalizować, w jaki sposób zjawisko „fake news” ewoluowało w ciągu ostatnich dwóch lat wynika, że pomimo wieloletnich obietnic usunięcia linków do wiadomości śmieciowych lub treści spiskowych, Twitter nie zrobił wystarczająco dużo, by przeciwdziałać rozpowszechnianiu dezinformacji na swojej platformie.

W badaniu Knight Foundation przeanalizowano 10 milionów tweetów z 700 000 kont na Twitterze, które łączyły się z ponad 600 fałszywymi wiadomościami zarówno podczas wyborów prezydenckich w USA w 2016 roku, jak i po nich.

Raport zawierał około 6,6 miliona tweetów łączących się z fałszywymi wiadomościami lub spiskowymi stronami w miesiącu poprzedzającym wybory.

W związku z korzystaniem przez Kreml z platformy podczas wyborów prezydenckich w 2016 r. Twitter obiecał wyeliminować z niej fałszywe treści. Raport Knight Foundation wykazał jednak, że około czterech na pięć fałszywych kont (80 procent), które były aktywne podczas wyborów pozostaje aktywne do dzisiaj. Zgodnie z raportem te fałszywe konta wciąż publikują ponad milion tweetów dziennie.

Raport wykazał również, że te same fałszywe konta są odpowiedzialne za większość dezinformacji znajdujących się na witrynie: 65 procent zbadanych linków zidentyfikowanych jako fałszywe w okresie wyborczym pochodziło z tych samych 10 witryn z wiadomościami, a 89% linków pochodziło z czołówki 50 fałszywych stron. W sześć miesięcy po wyborach zjawisko to praktycznie nie uległo zmianie. Dziewięć z dziesięciu najczęściej analizowanych witryn z wiadomościami pozostało w pierwszej dziesiątce. W raporcie odkryto również, że ponad jedna trzecia najczęściej obserwowanych kont ujawniła dowody użycia botów.

W raporcie ustalono, że większość fałszywych treści pochodziła z kont pro-republikańskich i kont popierających Trumpa (szczególnie w miesiącu przed wyborami). Mniejsza, ale wciąż znacząca ilość fake news pochodziła z kont liberałów lub demokratów. Jednak po wyborach częstość występowania fałszywych treści lewicowych znacznie spadła w porównaniu z treściami prawicowymi.

Badanie przeprowadzone przez Oxford University na początku tego roku wykazało, że zwolennicy Trumpa są odpowiedzialni za udostępnianie 95% zawartości śmieciowych treści na Twitterze. Inne niedawne badanie Knight Foundation wykazało, że największe firmy internetowe nie wykazują wystarczających działań prowadzących do identyfikacji i powstrzymania rozpowszechniania fałszywych wiadomości, które pojawiają się na ich platformach.

Twitter opublikował oświadczenie kwestionujące ustalenia Knight Foundation twierdząc, że badanie przeprowadzono przy użyciu publicznego interfejsu Twittera – API, i dlatego: „nie bierze pod uwagę żadnych z podejmowanych przez nas działań mających na celu usunięcie automatycznych lub spamerskich treści i kont przez osoby na Twitterze.”

Raport Knight Foundation „Disinformation, Fake New and Influence Campaigns on Twitter” został opracowany przez George Washington University oraz firmę Graphika, zajmującą się marketingiem i analizą mediów społecznościowych.

Źródło: odwyerpr.com