Dyrektor generalny BBC, Tony Hall, podczas prezentacji planów korporacji dotyczących walki z dezinformacją ostrzegł, że niewłaściwe użycie terminu „fake news” przez „represyjne reżimy” grozi zmniejszeniem zaufania do dziennikarstwa.

W inauguracyjnym wykładzie Society of Editors Satchwell Tony Hall powiedział, że niezamierzone błędy popełniane przez organizacje medialne były niewłaściwie przedstawiane jako zamiar wprowadzenia dezinformacji. Przytoczył ostatnie przykłady, m.in. zaprzeczenia rosyjskiego rządu odnośnie jakiegokolwiek ich udziału w pierwszym ataku z użyciem nowiczoka w Salisbury w marcu po tym, jak Alexander Petrov i Ruslan Boshirov zostali uznani za podejrzanych.

Lord Hall zobowiązał się, że dziennikarze będą skuteczniejsi w sprawdzaniu faktów i wysłał ich do szkół, aby uświadamiali uczniów jak wykrywać fałsz w wiadomościach.

Podczas swojego przemówienia w Londynie powiedział, że etykieta „fałszywych wiadomości” stała się „bronią z wyboru dla represyjnych reżimów.” „To nie tylko zagraża całemu dziennikarstwu, ale zagraża wszystkim ludziom.”

„Nie możemy pozwolić, aby fałsz wyparł prawdę. Elektorat, który nie może polegać na wolnych mediach, jest elektoratem skutecznie pozbawionym praw wyborczych. Dlatego wszyscy mamy obowiązek wzbudzać zaufanie społeczne do profesjonalnego dziennikarstwa.”

„Musimy bardzo dokładnie sprawdzić nasze źródła. Wszyscy wydawcy i wszyscy dziennikarze popełniali błędy, ale w czasach, w których jakakolwiek pomyłka jest przedstawiana jako dowód zamiaru wprowadzenia w błąd, musimy podwoić nasze wysiłki, aby zrobić to dobrze za pierwszym razem, ale również być otwartym i wyrozumiałym jeśli coś pójdzie nie tak.”

Tony Hall dodał, że „etykieta fake news jest bardzo niebezpieczna, ponieważ niezamierzony błąd, który został uczciwie wyjaśniony i poprawiony nie jest tym samym co fałszywa wiadomość.”

Na temat pracy w szkołach dodał: “Używamy podstawowych zasad dziennikarstwa do nauczania krytycznego myślenia. Wysyłamy naszych reporterów do szkół, aby uczyć młodzież, jak wykrywać fałszywe wiadomości. Wiem, że niektóre z naszych krajowych redakcji – Times, The Sunday Times i The Guardian – również pracują ze szkołami.

„Do tej pory dotarliśmy do tysięcy młodych ludzi w Wielkiej Brytanii. Byłem na kilku sesjach, podczas których przekonałem się jak dużo dobrego wnosi nasza praca z dziećmi.”

„Teraz traktujemy to globalnie, zaczynając od Indii i Afryki. Zaś w połowie przyszłego miesiąca nastolatki z Delhi, Londynu i Nairobi wezmą udział w transmitowanym na cały świat spotkaniu na żywo, angażująm ich w powstrzymywanie rozprzestrzeniania się fake news.”

Redaktor polityczny ITV, Robert Peston, oskarżył BBC o wypaczenie natury bezstronnego dziennikarstwa. Peston, który spędził dziewięć lat w BBC jako redaktor ds. biznesu i redaktor ds. ekonomii, powiedział: „Problem z BBC podczas kampanii polegał na tym, że przedstawiali oni ludziom diametralnie przeciwne opinie i nie dawali swoim widzom ani słuchaczom żadnej pomocy w ocenie, które z tych opinii były głupie, a które mądre.”

Hall, który był dyrektorem generalnym od 2012 r., bronił BBC przed krytyką, zwłaszcza ze strony polityków, którzy zajmowali się takimi kwestiami jak Brexit. Powiedział: „W rzeczywistości nie jesteśmy w opozycji do nikogo, ani nie jesteśmy po to, aby kogoś popierać, za wyjątkiem naszej publiczności.”

„Ludzie, którzy próbują podkopać reputację BBC dla własnych celów politycznych, powinni uważać, czego chcą. Nikt nie chce skończyć w wysoce spolaryzowanych, prawie odrębnych, politycznych i medialnych kulturach, które obserwujemy za Atlantykiem.”

Źródło: theguardian.com