Kler” Wojciecha Smarzowskiego to chyba najbardziej kontrowersyjny i wzbudzający najwięcej emocji wśród widzów, krytyków, dziennikarzy oraz przede wszystkim głównych bohaterów, czyli księży, film. Obraz ten podzielił społeczeństwo jeszcze przed swoją kinową premierą wywołując fale krytyki i wzywanie do bojkotu. Dlaczego wokół najnowszej produkcji Smarzowskiego zrobiło się tak gorąco?

Tematy tabu

W czasie pisania tego tekstu “Kler” bił rekordy oglądalności w polskich kinach (ponad 3 mln osób) i osiągnął kolejny sukces, ale poza Polską – konkretnie w Wielkiej Brytanii. Pierwsze trzy dni po premierze pozwoliły produkcji zarobić ponad milion funtów (zgodnie z informacją przekazaną przez dystrybutora). W przypadku Polski skala zainteresowania filmem może jednak dziwić, bo obywatele deklarują w ponad 90%, że są katolikami.

Reżyser w swoim dziele obnaża problemy, z którymi w dzisiejszych czasach boryka się kościół. Bohaterami filmu są trzej księża katoliccy, z których każdy ma na sumieniu jakiś grzech. Jacek Braciak wcielił się w rolę pracownika wielkomiejskiej kurii, karierowicza, Robert Więckiewicz zagrał rolę wiejskiego proboszcza żyjącego w stałym związku z kobietą, a Arkadiusz Jakubik księdza oskarżonego przez parafian o pedofilię. W filmie nakreślony został także obraz żyjącego w luksusie abp Mordowicza, który jest blisko związany z władzami państwa i ma duży wpływ na krajową politykę. W postać tę wciela się Janusz Gajos.

Krytyka, bojkot i kontrowersje, czyli rosnące emocje

Dzień premiery „Kleru” zaplanowany na 28 września nie był dniem, od którego zaczął się cały medialny szum. Podgrzewanie emocji zapoczątkował bowiem zwiastun filmu przedstawiający bardzo wiele mocnych scen z udziałem polskich księży: pijaństwo, rozpustę, łapówkarstwo, współżycie z kobietą i pedofilię. Im bliżej premiery filmu, tym dyskusje na jego temat stawały się jeszcze bardziej zagorzałe, a o produkcji mówiło się coraz głośniej. Słowa krytyki przeplatały się z apelami mającymi na celu zbojkotowanie „Kleru”.

Pierwsza projekcja dzieła Smarzowskiego odbyła się podczas Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Corocznie podczas tego wydarzenia przyznawana jest nagroda Złotego Klakiera. Jedynym kryterium jej otrzymania są najdłużej trwające oklaski publiczności po projekcji danego filmu. Po 11-minutowym aplauzie dla „Kleru” wszyscy zgromadzeni byli pewni, że Złoty Klakier trafi w ręce Smarzowskiego. Kontrowersje wzbudziła jednak decyzja prezesa Radia Gdańsk o nieprzyznaniu w tym roku w/w nagrody.

W związku z zaistniałą sytuacją, uniemożliwiającą obiektywną ocenę prawidłowości przeprowadzonych pomiarów długości oklasków publiczności po poszczególnych pokazach filmów, prezentowanych podczas trwającego Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni, po konsultacji z Kolegium redakcyjnym Radia Gdańsk, podjąłem decyzję o nieprzyznawaniu w tym roku nagrody Złotego Klakiera”.

I tu nasuwa się pytanie: czy była to prawdziwa przyczyna takiej a nie innej decyzji? Wiele kontrowersji wzbudziła również relacja z gali, która była emitowana w telewizji przez TVP Kultura. W programie nie została pokazana część, podczas której Wojciech Smarzowski wypowiadał się na temat swojego filmu. Na tę sytuację zareagował prezes TVP, Jacek Kurski, który polecił wyemitować brakujący element gali podczas „Wiadomości”.

Wiele negatywnych emocji „Kler” dostarczył m.in. Katolickiemu Stowarzyszeniu Dziennikarzy. Na swojej stronie opublikowali oni bowiem apel nawołujący do bojkotowania filmu i „piętnowania zła”. Swoje zarzuty popierali tym, że produkcja jest antyklerykalna, antykatolicka i antypolska.

Apelujemy do ludzi sumienia, wszystkich, którzy każdej niedzieli wyznają publicznie swoją wiarę: zbojkotujmy ten upokarzający katolików film”.

Swoje oburzenie dziełem Smarzowskiego wykazały również niektóre polskie kina. Do emisji filmu nie dopuszczono m.in. w Ełku, Ostrołęce oraz w Grodzisku Mazowieckim. Niektórzy tłumaczyli to „problemami dystrybucyjnymi”, inni powoływali się na swoją głęboką wiarę, zaś pozostali nie ujawniali przyczyn swojej decyzji.

Poziom kontrowersji, jakie wzbudził „Kler” pokazuje fakt, że zdjęcia do filmu musiały być kręcone w Czechach, ponieważ żaden kościół w Polsce nie zgodził się na wpuszczenie kamer w swoje progi.

Jak wynika z wyżej przedstawionych przykładów, „Kler” wzbudził mnóstwo negatywnych emocji, podzielił społeczeństwo i wywołał ogromne oburzenie. Sam Smarzowski wypowiada się o swoim filmie następująco:

Chciałbym, żeby finanse kościoła były przezroczyste i żeby pedofile w sutannach zostali skazani, żeby kościół nie ukrywał pedofilii”.

Czy „Kler” sprzedał się w social media?

*Badanie stanowi jedynie fragment analizy tematu

Film wywołał bardzo szeroką dyskusję w sieci. Przeanalizowaliśmy media społecznościowe oraz portale internetowe w okresie od 21 września do 13 października br. Zanim jednak przejdziemy do wyników, sprawdźmy, jak przyjął się trailer na YouTube (oficjalny). Wartości skumulowane od momentu wrzucenia filmu na portal:

Jak widać, film został wyświetlony ponad 4,5 mln razy. Kciuków w górę 21,2 tys., z kolei w dół 4,8 tys. Jeśli chodzi o social media, cała dyskusja na temat filmu wygenerowała ponad 760 tys. wzmianek, z czego nazwa filmu padła w ponad 255 tys. z nich (ok. 33%).

Poniżej cała dyskusja o filmie i potencjalny zasięg tej dyskusji w sieci (estymacja na poziomie 179 mln potencjalnych kontaktów, czyli informacja miała okazję dotrzeć średnio 6 razy na osobę). Warto zauważyć, że w badanym okresie dyskusja wygenerowała prawie 2,4 mln interakcji.

Jeśli chodzi o to, gdzie dyskutowano o filmie, odpowiedź jest jedna – Facebook. Ten portal społecznościowy zdominował pozostałe miejsca dyskusji (prawie 73% treści zamieszczono właśnie tam).

Warto spojrzeć też, jak kształtowała się dyskusja zawierające wybrane opinie na tle filmu. Wśród przeanalizowanych dominowała ta, że film jest “mocny” (prawie 14 tys. wzmianek). 7,3 tys. treści dotyczyło większych oczekiwań względem produkcji, ponad 5 tys. z kolei dotyczyło brutalności scen.

Dalej 4,3 tys. wpisów o tym, że film jest słaby, prawie 3,7 tys. wzmianek to “nuda” – niemalże prawie tyle samo, co “wiarygodność”. Wygląda też na to, że niewiele osób było rozczarowanych. Na wykresie widać też wyraźnie, że nad resztą wspomnianych opinii dominują treści dotyczące kontrowersji (linia przerywana, prawie 40 tys. wpisów).

Przyjrzeć się warto także głównym kontekstom, jakie pojawiały się we wpisach – pedofilia (97 tys. wzmianek), wiara (81 tys.), obłuda (6,2 tys.) i pazerność (4,5 tys.).

Z punktu widzenia analizy ważne są też dane dotyczące sentymentu. Dzięki wskaźnikowi umożliwiającemu nadanie treściom punktacji (tu dla Facebooka i Twittera / badanie słów użytych we wpisach nie tylko względem filmu), mamy możliwość sprawdzić, jak nacechowane były opinie w badanym okresie – nie tylko negatywnie i pozytywnie, ale też stopień nasilenia. Jak widać dominowała dyskusja przesilona niekorzystnymi stwierdzeniami. Również średnia wskaźnika wypada poniżej zera przez cały okres.

Nieważne jak mówią, byleby mówili

Powszechnie wiadomo, że zdecydowanie większym zainteresowaniem odbiorców cieszą się rzeczy dotyczące tematów drażliwych i niewygodnych. Często kontrowersyjne treści podejmowane są przez twórców w sposób przemyślany i nieprzypadkowy. Nierzadko są one nastawione na wywołanie określonych reakcji, a ich celem jest uzyskanie jak największych zarobków. Badanie dyskusji w sieci dowodzi, że kontrowersje się przyjmują i są łatwym sposobem na sprzedanie dzieła, szczególnie w czasie równolegle trwającej debaty na temat pedofilii wśród księży.

Wiele firm oficjalnie przyznaje się do tego typu działań, których motywacją jest uzyskanie korzyści poprzez darmowy rozgłos wpływający na sprzedaż ich produktów. Stara dobra maksyma – „nieważne jak mówią, byleby mówili” – sprawdza się w takich przypadkach idealnie. Czy nagrywając „Kler” Wojciech Smarzowski myślał właśnie w taki sposób? Czy może miał na celu rozpoczęcie realnej debaty na temat problemu, z którym Kościół sobie nie radzi?

Sami musimy odpowiedzieć sobie na pytanie, czy przedstawione w filmie wady i przywary księży miały na celu jedynie obnażenie nieprawidłowości, jakie dzieją się w kościołach w dzisiejszych czasach (pedofilia, obłuda księży, podwójne życie, ścisły związek z państwem), czy też prezentują obraz księży w sposób jednostronny (w filmie brakuje bowiem pozytywnych aspektów ich służby).