Dwadzieścia lat temu łatwiej było zidentyfikować fałszywe wiadomości. Kiedyś sensacyjnych informacji można było dowiedzieć się jedynie z gazet. W dzisiejszych czasach newsy pojawiają się w internecie, rozpowszechniane są w mediach społecznościowych, mamy z nimi do czynienia w aplikacjach na telefonach komórkowych. W związku z tak dużą ilością źródeł, z których napływają informacje określenie ich wiarygodności jest niezwykle trudne.

W swoim webinarium „Fight Fake News: Media Literacy for Students” Tiffany Whitehead, szkolna bibliotekarka ze szkoły episkopalnej w Baton Rouge w Luizjanie mówi, że należy uczyć studentów jak rozpoznawać fake news.

Po pierwsze, Whitehead mówi, że nauczyciele i uczniowie muszą używać tych samych definicji dla tych samych terminów, takich jak umiejętność czytania wiadomości i fałszywe wiadomości. W przeciwnym razie każda rozmowa może spowodować nieporozumienie. Ważniejsze niż definiowanie słów jest to, że samo omawianie definicji może angażować uczniów w refleksyjne rozmowy. Jest to dla nich okazja do zidentyfikowania tego, co widzieli i przeczytali online.

Następnie Whitehead przedstawia swoim studentom wiedzę na temat rozróżniania wiadomości prawdziwych od tych przedstawianych jako prawdziwe, ale będących nieautentycznymi.

Whitehead chce także, aby uczniowie rozumieli, że wyszukiwarki i aplikacje śledzą ich aktywność online oraz filtrują ich wyniki wyszukiwania, dobierając reklamy w oparciu o spostrzeżone preferencje. W związku z tym, zanim uczniowie wpiszą słowo, media internetowe już przekazują im wiadomości, które uważają za pożądane.

Lekcje, które prowadzi bibliotekarka obejmują działania uświadamiające studentom, że nie mogą po prostu wierzyć we wszystko co widzą. Na przykład udostępniła im raporty dotyczące blogerów czerpiących zyski z fałszywych wiadomości. Zaangażowała również studentów w działania mające na celu ocenę wiadomości na podobne tematy. Co najważniejsze, udostępniła im narzędzia, których mogą używać poza szkołą, takie jak strony sprawdzające fakty oraz listy kontrolne, aby mogli oni samodzielnie ustalać wiarygodność witryn czy artykułów.

Kluczem nie jest, aby uczniowie po prostu zapamiętali terminy lub kroki, ale zachęcenie ich do tego, aby uważali na to, co znajdują w internecie.

„Wszędzie panuje stronniczość” – powiedziała Whitehead. „Czuję, że osiągnęliśmy punkt, w którym nauczenie naszych studentów odróżniania artykułów o treściach bezstronnych jest bardzo trudne. Musimy przyjąć taktyki wspomagające nauczenie ich rozpoznawania stronniczości oraz szukania informacji na ten sam temat w różnych źródłach. Zamiast uczyć naszych uczniów, aby zawsze ufali źródłu, musimy uświadamiać im, aby za każdym razem krytycznie czytali, identyfikowali fałsz i sprawdzali fakty.”

Źródło: eschoolnews.com