Unia Europejska uruchomiła system ostrzegania przed fake news, aby państwa członkowskie mogły się wzajemnie alarmować o falach dezinformacji w sieci ze strony krajów takich jak Rosja. Wszystko z myślą o wyborach w 2019 r.

Unia zobowiązała także Facebooka i inne platformy mediów społecznościowych do zapewnienia przejrzystej reklamy politycznej, zamknięcia potencjalnych fałszywych kont oraz współpracy z tzw. fact-checker’ami.

„Musimy zjednoczyć się i połączyć siły, aby chronić nasze demokracje przed dezinformacją” – powiedział Andrus Ansip, wiceprzewodniczący UE ds. jednolitego rynku cyfrowego.

Unia Europejska stwierdziła, że podejmuje działania w celu ochrony demokracji i publicznej debaty przed majowymi wyborami do Parlamentu Europejskiego, a także przed wyborami w krajach członkowskich do 2020 r.

Komisja Europejska wezwała do stworzenia systemu, w którym organy UE i państwa członkowskie informowałyby się nawzajem o dezinformacji w czasie rzeczywistym. System ten ma powstać w marcu. Będzie on udostępniał dane i analizy dotyczące kampanii propagandowych i promował obiektywizm w informowaniu o głoszonych przez siebie wartościach.

Realizacja w/w planu będzie wymagała zwiększenia budżetu Unii z 1,9 miliona euro (3 miliony dolarów) do 5 milionów euro w przyszłym roku.

Komisja poprosiła Facebooka, Google, Twittera i Mozillę aby szybko i skutecznie podjęły zobowiązania złożone w celu zwalczania dezinformacji. Muszą poinformować komisję o swoich postępach przed końcem roku.

„Zdrowa demokracja opiera się na otwartej, swobodnej i uczciwej debacie publicznej” – powiedziała szefowa unijnej dyplomacji Federica Mogherini. „Naszym obowiązkiem jest chronić tę przestrzeń i nie pozwalać nikomu na szerzenie dezinformacji, która podsyca nienawiść, podział i brak zaufania do demokracji.”

Źródło: straitstimes.com