Szef partii kanclerz Angeli Merkel ostrzegł, że Niemcy powinny podjąć stosowne działania w celu zapobiegania manipulacjom przez internetowe boty.

Ralph Brinkhaus stwierdził, że niedawne kontrowersje dotyczące paktu migracyjnego ONZ zostały podsycone przez automatyczne konta rozpowszechniające kłamstwa, fałszywe wiadomości i nadużycia w mediach społecznościowych. Gazecie Frankfurter Allgemeine Sonntagszeitung powiedział: „Wielu moich współpracowników otrzymało mnóstwo wiadomości. Wiele z nich zawierało te same frazy. Fala kłamstw i zniesławień zalała Internet i media społecznościowe.

Powiedział, że parlament powinien podjąć działania w celu powstrzymania algorytmów, programów komputerowych i „fabryk trolli”, które „atakują serce naszej demokracji.” Według niego możliwe kroki, które należałoby podjąć to zobowiązanie informatorów do wyraźnego oznaczania wiadomości pochodzących od botów. Podkreślił też, że „platformy takie jak Facebook i Twitter ponoszą dużą odpowiedzialność za kształtowanie opinii publicznej.” Brinkhaus powiedział, że w 2019 roku konieczna będzie dokładniejsza kontrola ze względu na wybory parlamentarne.

Tak zwane botnety, które mogą być kupowane online przez grupy lub zagraniczne rządy, mogą pisać i rozpowszechniać wiadomości poprzez „polubienia”, retweetsy, dołączanie do grup i publikowanie linki, zdjęć i komentarzy. Wszystko po to, aby wywołać irytację dotyczącą danego zagadnienia.

Prasa odnotowała, że berliński start-up Botswatch odkrył, że 28% tweetów na temat niemieckiej debaty dotyczącej kontrowersyjnego paktu migracyjnego ONZ zostało zidentyfikowanych jako pochodzących od botów, a nie od ludzi.

Źródło: thelocal.de