Ostatnio Facebook z dumą ogłosił swoje zwycięstwo nad fałszywymi wiadomościami. Przed zbliżającymi się wyborami parlamentarnymi w Mołdawii firma usunęła ze swojej platformy 168 kont, 28 stron i 8 kont na Instagramie, które według nich „angażowały się w skoordynowane nieautentyczne zachowanie”. Była to istotna akcja policyjna dla krajów Europy Wschodniej, która jest uważana za jedną z najbiedniejszych i najbardziej skorumpowanych w Europie.

Mołdawscy programiści powiedzieli, że minęły trzy lata zgłaszania fałszywych wiadomości na Facebooku, zanim firma podjęła jakiekolwiek istotne działania w tej kwestii. Ich walka o uwagę Facebooka świadczy o tym, jak trudno jest zmobilizować ogromną platformę do koncentrowania się na mniejszych rynkach, pomimo że zobowiązała się ona do ochrony międzynarodowej uczciwości wyborów.

Propaganda związana z wyborami i dezinformacja na Facebooku to ciągły problem dla platformy i jej użytkowników. Spowodowało to kłopoty na Filipinach, gdzie odegrało kluczową rolę w wyborze Rodrigo Duterte na prezydenta i jego kontrowersyjnej wojny o narkotyki. Spowodowało zamieszki w Meksyku, gdzie fałszywa sieć informacyjna działała przez wiele miesięcy przed wyborami w kraju, nawet gdy założyciel sieci otwarcie przechwalał się swoją pracą w New York Times. Dezinformacja przekazywana za pośrednictwem platformy wiadomości WhatsApp na Facebooku wywołała ogromny skandal podczas wyborów w Brazylii w październiku.

W Mołdawii, niespieszna (lub całkowicie nieobecna) reakcja Facebooka na dezinformację zainspirowała trójkę programistów, Victora Spînu, Gheorghe Pisarenco i Sergiu Mitreanu, do rozbudowania przeglądarki i stworzenia powiązanej z nią bazy danych do nadzorowania tych treści. Swoje dzieło nazwali Trolless i użyli go do zgromadzenia 700 fałszywych kont. Ale dopiero wtedy, gdy lokalny działacz, Paşa Valeriu, skontaktował ich z pracownikiem Facebooka, te konta, które były zgłaszane przez lata, zostały ostatecznie zbanowane.

„Udało mi się porozmawiać z ludźmi z Facebooka i wyjaśniliśmy, że mamy poważne problemy z lokalną farmą trolli i rosyjską ingerencją” – powiedział Valeriu. „Dali mi kontakt, a to jest najważniejsze, aby mieć kogoś z Facebooka, żeby móc z nim porozmawiać.”

Współpracując z Valeriu, trzej programiści mogli wreszcie rozpocząć dialog mailowy z firmą.

  Social media w czasach trolli i fake newsów

„W kontekście zbliżających się wyborów parlamentarnych i krytycznej sytuacji w naszym kraju, chcemy prosić o pomoc” – czytamy w e-mailu. „Chcielibyśmy zaproponować nasze wsparcie w tej sprawie. Nasz zespół składa się z trzech osób i jesteśmy gotowi udzielić wszelkiej pomocy, aby wszystko przebiegło sprawniej.”

Spînu wyjaśnił, że jego zespół próbował zgłaszać istnienie fałszywych wiadomości na Facebooku od 2016 r. Facebook powiedział, że badał mołdawskie strony dezinformacyjne od początku stycznia.

Podobne problemy jak w Mołdawii mają również Francja oraz Finlandia. Te państwa również wzięły sprawy w swoje ręce.

Dla Trolless mechanizm raportowania Facebooka na temat fake newsów jest dość prosty. W e-mailu wysłanym do firmy zespół opisał pięć kluczowych kwestii. Poprosił platformę o usunięcie wszystkich profili w Mołdawii używających skradzionej tożsamości, zablokowanie kont wymienionych w bazie danych Trolless, zablokowanie tych stron Facebooka, które służą do rozpowszechniania fałszywych wiadomości, analizowanie powiązań między trollami i fałszywymi profilami w celu opracowania mapy sieci dezinformacji oraz poświęcenie większej uwagi problemowi fałszywych wiadomości w Mołdawii.

Według Facebooka konta i strony, które firma usunęła, zamieszczały wiadomości lokalne, udostępniały zmanipulowane obrazy, a w niektórych przypadkach podszywały się pod lokalną organizację sprawdzającą fakty.

Spînu powiedział, że najczęstszymi formami dezinformacji w Mołdawii są pogłoski na temat wybitnych dziennikarzy i działaczy społecznych. Mołdawia, która leży blisko Rosji, od dawna boryka się z problemem fałszywych wiadomości. Niezależne media mołdawskie od lat są wmanipulowane w wojnę informacyjną z Kremlem. Mołdawskie media społecznościowe są regularnie zalewane plotkami o tym, że Unia Europejska wysyła do Syrii tysiące uchodźców syryjskich, a także fałszywymi informacjami o śmierci sławnych ludzi oraz pogłoskami o nadchodzącej apokalipsie.

Spînu uważa, że zespół Trolless ostatecznie odniósł sukces, zachęcając Facebooka do działania przed wyborami w Mołdawii.

„Nie twierdzę, że ludzie z Facebooka to źli ludzie. Zareagowali szybko, gdy się z nimi skontaktowaliśmy” – powiedział. „Mamy nadzieję, że podejmą dalsze kroki, aby usprawnić raportowanie.”

Źródło: buzzfeednews.com

  Dlaczego na Twitterze dominuje trend #DeleteFacebook?