Potrzeba akceptacji została wzmocniona przez pojawienie się w naszym życiu sieci społecznościowych. Nasz wizerunek stał się o wiele ważniejszy niż kiedykolwiek. Sądzimy, że nasza wartość pochodzi z tego, co robimy, a nie z tego, kim jesteśmy, w związku z tym nieustannie poszukujemy aprobaty innych we wszystkim, co robimy.

Jeśli robimy rzeczy, których jedynym celem jest otrzymanie czegoś w zamian, zniewalamy się. To sprawia, że wpadamy w egocentryzm, utylitaryzm i powierzchowność. Kiedy to, co robimy, nie jest autentycznym wyrazem tego, kim jesteśmy i w co wierzymy, ale raczej próbą uzyskania aprobaty od innych ludzi, wkrótce po otrzymaniu aplauzu poczujemy się smutni.

Głód aprobaty

Po tym, jak jedno ze zdjęć na Facebooku lub Instagramie zdobędzie wiele „polubień”, zostanie ono zapomniane, a my odczujemy potrzebę większego uznania. Opublikujemy wtedy nowe zdjęcie. Nasz głód aprobaty będzie wzrastał i będziemy czuć się coraz bardziej sfrustrowani, co może prowadzić nas do obsesji, czyli spędzania wielu godzin w sieciach społecznościowych, robienie i publikowanie zdjęć wszystkiego, co robimy.

Nie oznacza to, że publikowanie na portalach społecznościowych jest złe. Staje się problemem, gdy nie robimy tego, aby utrzymywać kontakt z przyjaciółmi i kolegami, budując prawdziwe relacje, które mogą znaleźć korelację w realnym świecie, ale kiedy dążymy do efemerycznej iluzji.

Wybraliśmy złą drogę, gdy okazuje się, że mamy nienasyconą potrzebę podziwu wśród innych osób, poprzez „polubienia” na portalach społecznościowych. Kiedy szukamy aprobaty przyjaciół i członków rodziny, a nawet zupełnie obcych we wszystkim, co robimy, tracimy kontakt z autentycznymi uczuciami takimi jak prawdziwa miłość i przyjaźń.

Potrzeba akceptacji

Taka potrzeba akceptacji nigdy się nie kończy i wymaga ciągłego odnawiania, ponieważ nie jest autentyczna. Nie powinniśmy dążyć do akceptacji przede wszystkim od innych, ale sami powinniśmy się zaakceptować. Jeśli odpowiednio sformułujemy nasze kryteria, aby podejmować dobre decyzje, nie zawahamy się postąpić wbrew opinii innych ludzi, jeśli to, co uważamy jest słuszne. Pozwolimy sobie na próbowanie nowych rzeczy i popełnianie błędów, ponieważ zrozumiemy, że „błądzić jest rzeczą ludzką” i jest to częścią procesu uczenia się, nawet jeśli innym ludziom się to nie podoba.

Jednym ze sposobów sprawdzenia, czy jesteśmy zbyt skoncentrowani na uzyskaniu akceptacji innych ludzi, jest obserwowanie siebie i zadawanie sobie pytań, czego naprawdę potrzebujemy i co robimy, by spełnić te potrzeby. Jeśli zauważymy, że działamy wbrew swojej woli, aby zadowolić innych ludzi, nawet tych, których nie znamy, to powinien być znak ostrzegawczy, że musimy się zmienić i przestać błagać o uznanie innych ludzi za wszelką cenę.

W poszukiwaniu autentyczności

Musimy przestać kreować obraz tego, co naszym zdaniem inni ludzie chcą zobaczyć. Musimy być autentyczni i szczerzy, zwracając się o wsparcie i radę do naszych przyjaciół i rodziny, ludzi, którzy naprawdę nas kochają. Nie ma nic złego w pytaniu innych o ich opinię – wręcz przeciwnie, może to być czasem pomocne dla nas – ale nigdy nie powinniśmy podejmować decyzji tylko dlatego, że uważamy, że to sprawi, że inni ludzie będą szczęśliwi. Powinniśmy robić to, co uważamy za najlepsze dla nas.

Ludzie, którzy naprawdę nas kochają, nie chcą, abyśmy robili rzeczy tylko po to, by ich uszczęśliwić, a jeśli zobaczą, że działamy zgodnie ze swoim sumieniem, nauczą się szanować nasze decyzje. Prawdziwy szacunek i miłość od jednej osoby, która dobrze nas zna, jest warta ponad tysiąc „polubień” od nieznajomych, którzy widzą tylko obraz, który projektujemy w mediach społecznościowych.

Źródło: aleteia.org