Przemoc przypisywana mowie nienawiści w Internecie wzrosła na całym świecie. Społeczeństwa stojące w obliczu tego problemu muszą radzić sobie z kwestiami wolności słowa i cenzury na powszechnie stosowanych platformach.

Coraz większa liczba ataków na imigrantów i inne mniejszości wzbudziła nowe obawy dotyczące związku między mową nienawiści w Internecie a aktami przemocy. Według ekspertów media społecznościowe podsycają te zachowania.

Zadanie cenzurowania i kontrolowania platform, na których komunikuje się większość świata spadło na garstkę firm. Jest to zadanie trudne, ponieważ prawa te mogą służyć do usuwania dyskryminacji i przeciwdziałania przemocy wobec mniejszości, ale mogą być również wykorzystywane do tłumienia wolności słowa.

Negatywne zdarzenia zgłaszano na prawie każdym kontynencie. Znaczna część świata komunikuje się obecnie w mediach społecznościowych. Eksperci twierdzą, że osoby skłonne do rasizmu lub homofobii znalazły nisze, które mogą wzmocnić ich poglądy i skłonić ich do przemocy. Platformy mediów społecznościowych oferują również takim jednostkom możliwość nagłośnienia ich działań.

Social media inspirują do przemocy?

Zaobserwowano, jak posty w mediach społecznościowych i inne wypowiedzi online mogą inspirować akty przemocy:

  • W Niemczech znaleziono korelację między postami na Facebooku skierowanymi przeciwko uchodźcom i atakami na uchodźców.
  • Zabójca wiernych w synagodze w Pittsburghu korzystał z sieci mediów społecznościowych Gab, której mało restrykcyjne zasady przyciągnęły ekstremistów, których działania są zakazane przez większe platformy.
  • Sprawca strzelaniny w meczecie w Nowej Zelandii w 2019 r., który zabił 49 muzułmanów podczas modlitwy próbował opublikować swój atak na YouTubie.

Ta sama technologia, która umożliwia mediom społecznościowym promowanie pozytywnych treści, może być wykorzystywana przez grupy, które chcą propagować mowę nienawiści i rekrutować nowych członków. Algorytmy w social mediach zaprojektowane w celu zmaksymalizowania zaangażowania użytkowników często niechcący promują ekstremalne treści. Mogą one np. kierować ludzi do filmów promujących teorie spiskowe.

Platformy mediów społecznościowych polegają na połączeniu sztucznej inteligencji, raportowania użytkowników i personelu znanego jako moderatorzy, aby egzekwować swoje zasady dotyczące odpowiednich treści.

Dochodzenie ProPublica wykazało, że zasady Facebooka są nieprzejrzyste dla użytkowników i niekonsekwentnie stosowane przez tysiące wykonawców obciążonych moderacją postów.

Wychodząc naprzeciw wyzwaniom związanym z poruszaniem się po różnych systemach prawnych i standardach na całym świecie, dyrektor generalny Facebooka Mark Zuckerberg wezwał do wprowadzenia globalnych przepisów w celu ustalenia podstawowej treści, integralności wyborczej, prywatności i standardów danych.

Stany Zjednoczone

W Stanach Zjednoczonych każda z platform mediów społecznościowych ustanawia własne standardy treści i metody ich egzekwowania. Ostatnie przesłuchania w Kongresie uwydatniły przepaść między demokratami i republikanami w tej sprawie. Jedni twierdzą, że Internet przyczynił się do rozprzestrzenienia międzynarodowego nacjonalizmu białych. Drudzy mówią, że główne zasady firm mediów społecznościowych nieproporcjonalnie cenzurują konserwatywne przemówienia dążąc do osłabienia polityki dotyczącej usuwania mowy nienawiści i dezinformacji, która powinna zostać wzmocniona.

Unia Europejska

W Unii Europejskiej każdy z jej dwudziestu ośmiu członków inaczej reguluje kwestię mowy nienawiści w mediach społecznościowych, ale przestrzegają pewnych wspólnych zasad. Sprzeciw wobec milionów przeważnie muzułmańskich migrantów i uchodźców, którzy przybyli do Europy w ostatnich latach sprawił, że jest to szczególnie istotna kwestia, podobnie jak gwałtowny wzrost incydentów antysemickich w krajach takich jak Francja, Niemcy i Wielka Brytania. Duże firmy technologiczne przyjęły kodeks postępowania, w którym zobowiązały się do przeglądu treści umieszczanych na swoich platformach i usuwania w ciągu 24 godzin tych, które naruszają standardy UE. W przeglądzie z lutego 2019 r. Komisja Europejska stwierdziła, że platformy mediów społecznościowych spełniają ten wymóg w trzech czwartych przypadków.

Niemcy

Spuścizna nazistowska sprawiła, że Niemcy są szczególnie wrażliwe na mowę nienawiści. Ustawa z 2018 r. wymaga, aby duże platformy mediów społecznościowych likwidowały w ciągu 24 godzin posty, które są „w oczywisty sposób nielegalne” zgodnie z kryteriami określonymi w prawie niemieckim.

Japonia

W Japonii mowa nienawiści stała się przedmiotem ustawodawstwa i orzecznictwa w ostatniej dekadzie, ponieważ aktywiści antyrasistowscy zakwestionowali ultranacjonalistyczną agitację przeciwko etnicznym Koreańczykom. Ta kwestia wywołała krytykę ze strony Komitetu ONZ ds. Likwidacji Dyskryminacji Rasowej w 2014 r. i zainspirowała wprowadzenie krajowego zakazu mowy nienawiści w 2016 r., kiedy rząd przyjął model podobny do europejskiego.

Źródło: cfr.org