Według badania przeprowadzonego przez American Press Institute „9 na 10 korzystających z Twittera twierdzi, że używa go jako portalu informacyjnego”. Twitter rzeczywiście okazał się rewolucyjny w kwestii dostarczania wiadomości. Jednak traktowanie go jako prawdziwej organizacji gromadzącej informacje jest niedopowiedzeniem. Problem jest taki, że wiadomości na Twitterze są często niewiarygodne. Co gorsze, dziennikarze i organizacje prasowe polegają na tym portalu używając go w celu uzyskania aktualnych informacji oraz publikowania własnych opinii.

Zaobserwowano to i przetestowano dzięki raportowi Columbia Journalism Review. Opublikowano w nim wyniki badań, podczas których poproszono dziennikarzy korzystających z Twittera o uszeregowanie kilku nagłówków wiadomości AP według aktualności. Haczyk: pokazano im niektóre nagłówki ze strony internetowej AP, a inne w formie anonimowych tweetów. „Dziennikarze, którzy twierdzili, że spędzają dużo czasu na Twitterze i polegają na nim w swojej pracy, ocenili anonimowe tweety jako wysokie lub wyższe niż historie AP (ten efekt spadał, im dłuższy był staż danego dziennikarza w branży)”.

Dziennikarze opowiadają się za korzystaniem z Twittera. Twitter poszerza zakres źródeł informacji i może pomóc odkryć prawdę w pewnych okolicznościach. Jednak dziennikarze zaczęli zbyt mocno polegać na tej platformie.

Nawet jeśli media społecznościowe mają korzystny wpływ na rozpowszechnianie prawdziwych historii, udowodniono, że prowadzą one do publikowania szybszych, ale i tym samym mniej dokładnych informacji opartych na niewiarygodnych źródłach.

Nie przykładając większej wagi do rzetelności wykonywanego przez siebie zawodu i opierając się na niewiarygodnych kontach na Twitterze, które czasami są anonimowe lub fałszywe lub są częścią zagranicznych kampanii dezinformacyjnych, dziennikarze wprowadzają chaos informacyjny.

Takie postępowanie podważa zasady etyczne dziennikarzy. Zaprzestali oni pracy nad poszukiwaniem wielu źródeł w celu przedstawienia danej historii. W dzisiejszych czasach ważniejsze jest dla nich utrzymanie ruchu na swoich kontach na Twitterze i aby to osiągnąć pospiesznie publikują błędne i niesprawdzone fakty.

Problem polega na tym, że Twitter nie jest prawdziwym życiem, a wszelkie oparte na nim raporty często nie są prawdziwymi wiadomościami.

Źródło: washingtonexaminer.com