Zanim podejmie się z nimi walkę, najpierw należy dokładnie określić czym one są, a jest to bardzo trudne zadanie. Przedstawiamy kilka roboczych definicji, aby pokazać, że ten problem nie jest wyzwaniem technologicznym, ale głównie filozoficznym.

Prawda uniwersalna

Byłoby miło, gdybyśmy mogli po prostu powiedzieć: fake newsy to wiadomości, które nie są prawdziwe. Niestety ta definicja wymaga istnienia obiektywnej prawdy – prawdy, na którą wszyscy się zgadzamy. To jest coś, czego nie ma i nigdy nie będzie. Zwłaszcza w społeczeństwie. Bez względu na rodzaj wydarzenia, zawsze będą różne interpretacje „prawdy” na jego temat.

Uniwersalna ignorancja

Istnieje oszałamiająca gama różnorodnych punktów widzenia, które dzielą ludzi. Miliard uprzedzeń, niezgodne opinie i wyjątkowe głosy. Żadnego z nich, w prawdziwie demokratycznym społeczeństwie, nie należy negować.

Ale wraz z miliardem głosów dochodzi miliard ignorancji, a opinia jest definiowana tak samo przez to, czego nie wiemy, jak to co wiemy. Może to dziwne, że powinniśmy mieć nadzieję na coś w rodzaju obiektywnej prawdy w całym tym bałaganie. Jednak magiczny filtr, który skorygowałby te wszystkie informacje do „prawdziwego” obrazu świata nie istnieje. I sytuacja cały czas się pogarsza.

W dobie mediów społecznościowych opinie są bardzo niestałe. Ludzie żyją w tzw. komorach echa, a przez to nawet najmniejsze różnice zdania stają się skrajne. Z tego wynika prawdopodobnie najdziwniejsza cecha fenomenu fałszywych wiadomości: mimo że jest wszechobecna, w jakiś sposób to nie my, a jedynie inni są na nią podatni.

Twoje wiadomości to fake newsy

W większości argumentów online są tylko dwie strony: dobra lub zła, czyli moja opinia lub twoja. W naszej grupie wszyscy są lepsi i dobrze poinformowani. Tymczasem wszystko, co słyszymy z drugiej strony, to kłamstwa i idiotyzmy. Najwyraźniej fake newsy są wszędzie. Wszędzie, z wyjątkiem źródeł, z których my czerpiemy wiadomości.

  Fake newsy będą największym zagrożeniem dla marek w 2020 r.?; Jeżeli to prawda, przez TikToka czeka nas zalew DeepFake’ów

Dlatego druga definicja robocza mogłaby brzmieć: fake news to wiadomość, z którą się nie zgadzam. Zgodnie z tą definicją, prawda wcale nie jest tu najważniejsza. Prawda jest subiektywna. A nasza prawda jest naturalnie lepsza niż innych.

Moje wiadomości to fake newsy

Trzecia definicja może brzmieć: fake newsy to wiadomości, z którymi się zgadzam.

Może to brzmieć nieracjonalnie, ale fake news to treść mająca na względzie naszą wrażliwość, która utrwala nasze uprzedzenia. W takim przypadku prawdopodobnie powinniśmy być najbardziej podejrzliwi. Jeśli stwierdzimy, że zgadzamy się z czymś zdecydowanie, to prawdopodobnie dlatego, że dana wiadomość została zaprojektowana, abyśmy dokładnie tak myśleli.

Te atrakcyjne nieprawdy to nasze fake newsy. To wiadomości, w które chcemy wierzyć i dzielić się nimi, ponieważ mówią o tym kim jesteśmy. Dlatego z chęcią dzielimy się nimi i trzymamy się platform, które nam to umożliwiają, przez co odpowiednie algorytmy będą nadal dostarczać nam podobnych treści.

Niezaprzeczalne kłamstwa

Ale czy istnieje jednak kategoria wiadomości, które są po prostu fałszywe? Wiadomości, które można po prostu obalić twardymi dowodami? Tak, jest mnóstwo takich rzeczy. Zwykle są to najmniej udane nieprawdy. Fake newsy żyją lub umierają dzięki swojej atrakcyjności. Te niewiarygodne znikną, gdy nikt się nimi nie podzieli.

Zgodnie z tym tokiem myślenia: fake newsy to wiadomości, które są prawdziwe dla kogoś.

Moja prawda jest święta. Tak samo jak twoja. Zaprzecz jednej z nich, a zaprzeczymy naszej rzeczywistości.

Wszystkie wiadomości to fake newsy?

Tak jak nasze oczy są niezdolne do przetwarzania pełnego widma elektromagnetycznego, podobnie nasz mózg jest niezdolny do przetwarzania wszystkich wiadomości. Musimy więc je przefiltrować.

Zadaniem wiadomości jest dostarczenie sprecyzowanego obrazu o rzeczywistości, odfiltrowanie banalnych rzeczy i podkreślenie tego, co jest naprawdę ważne. Nasze media mogą raportować, a ich odbiorcy absorbować absolutnie wszystko, co dzieje się na świecie. Miarą ważności jest oczywiście nasze subiektywne zdanie, niezależne od innego człowieka, algorytmu czy organizacji.

  Zwalczyć fałszywe wiadomości dzięki edukacji; Czym są „deepfakes” i jak mogą być niebezpieczne

Nie ma jednego, ostatecznego źródła wiadomości. I nigdy nie powinno być. Ponieważ, jak ostrzegał Orwell w „Roku 1984”, kontrolując wiadomości, możesz kontrolować rzeczywistość. Żadna pojedyncza organizacja lub osoba nie powinna mieć takiej mocy. Wiele różnych źródeł informacji jest oznaką zdrowej demokracji. Podobnie jak niezależność tych źródeł.

Jeśli chcemy, aby wszyscy byli równo reprezentowani, musimy również zaakceptować różnice w naszej idei wiadomości. Wszystkie źródła są abstrakcjami świata. Wszystkie źródła podają niepełny obraz. Dlatego piąta i ostatnia definicja fake newsów to: wszystkie wiadomości to fake newsy.

Odfiltrujmy wszystko, co można nazwać fake newsami, a wkrótce odkryjemy, że… nic nie zostało.