Codzienny przegląd najciekawszych informacji z branży mediów internetowych i społecznościowych. Zapraszamy do lektury.

Ta jedna „niewinna” zmiana ma szansę przewrócić Instagram do góry nogami. Czekam!

antyweb.pl, 19 kwietnia 2019 r. Pojawiły się pierwsze informacje na temat tego, że Instagram miałby niebawem zacząć ukrywać… licznik polubień pod postami. Byłaby to ciekawa i bardzo odważna zmiana która – mam nadzieję – byłaby sporą rewolucją dla serwisu. XXI wiek, internet. Świat gdzie liczą się tylko zasięgi, lajki, ilość komentarzy zostawianych pod zdjęciem. Przestały liczyć się język, wiarygodność i sama treść. Influenserzy owszem, zainteresują się twoim produktem, ale będzie cię to słono kosztować. I właściwie nieistotne jest to, czy Twoi fani to faktycznie zaangażowani użytkownicy i wiernie budowana baza, czy jednak zestaw botów albo kupionych za kilkadziesiąt dolarów kont które dbają o to, by nigdy nie brakowało komentarzy i łapek w górę przy materiałach które zamieszczasz w swoich profilach. Cyferkowe porno, które doskonale nadaje się do mamienia ludzi którzy nie do końca wiedzą jak to wszystko działa i jak to sprawdzić. Tysiące serduszek pod wpisem, to znaczy że reklama się opłaca, prawda? No miejscami to nie jest prawda. I jestem bardzo ciekawy jak wszyscy ci influenserzy wybrną z tematu, kiedy na Instagramie naprawdę doczekamy się takiej zmiany. Czytaj więcej…

 


Pracownicy Amazona podsłuchują nas i znają nasz adres

mediaphilia.pl, 26 kwietnia 2019 r. Amerykańska firma Amazon korzysta z tysięcy pracowników, aby udoskonalić działanie swojego wirtualnego asystenta Alexa. Jak dowodzi jednak śledztwo przeprowadzone przez dziennikarzy agencji Bloomberga wielu z nich ma dostęp do poufnych danych klientów, w tym do miejsca ich zamieszkania. W niecałą minutę pracownik firmy Amazon, który ma dostęp do naszych prywatnych rozmów, może zobaczyć na ekranie swojego monitora zdjęcia satelitarne zamieszkiwanego przez nas domu. Brzmi jak scenariusz filmu z gatunku Sci-Fi? To jednak (smutna) rzeczywistość. Dziennikarze Bloomberga przekonali się o tym na własne oczy, kiedy proszący o zachowanie anonimowości członek zespołu Alexa zademonstrował im jak niewiele wysiłku potrzeba, aby namierzyć konkretną osobę. Czytaj więcej…

 


Gwiezdne Wojny bez hejtu? Jest nowa nadzieja

naekranie.pl, 26 kwietnia 2019 r. Gwiezdne Wojny mają problem z hejtem od kiedy pamiętam. Wydarzenia ze Star Wars Celebration 2019 pokazują, że jest nowa nadzieja na zmianę. Gwiezdne Wojny mają problem. Wie o tym każdy, kto w miarę interesuje się popkulturą i śledzi bieżące wydarzenia. Hejterzy atakują na różne sposoby i często wywołują bardzo negatywne emocje. Zaznaczam na wstępie jedną kluczową rzecz: hejter to osoba, która atakuje bez argumentów w sposób pozbawiony racjonalności i jakichkolwiek oznak kultury. Do tego zaliczamy ludzi, którzy krytykowali nowe Gwiezdne Wojny z powodów niemających nic wspólnego z dyskusją o filmie, ale przez pryzmat jakichś ideologicznych przemyśleń czy politycznych poglądów. Mówię o atakach typu: bojkotujmy Gwiezdne Wojny, bo Finn jest czarnoskóry, czy Gwiezdne wojny: ostatni Jedi jest zły, bo – z naszego polskiego poletka przykład – Chinka czikulinka denerwuje. Mowa jest o osobach, które nie potrafią rozróżnić rzeczywistości od fikcji, przekraczając wszelkie granice. To ludzie, którzy sprawili, że dyskusja o Gwiezdnych Wojnach stała się praktycznie niemożliwa, bo na racjonalne argumenty dostajemy w twarz inwektywami i wycieczkami osobistymi. Czy to jasne? Hejter to nie osoba, która merytorycznie krytykuje coś w związku z Gwiezdnymi Wojnami. Ten tekst nie jest o tych osobach, którzy – mimo wszystko – w ostatnich latach są mniejszością przygniecioną przez coś, co psuje klimat wokół Gwiezdnej Sagi. Czytaj więcej…

 


Ulepszanie algorytmów nie ogranicza fake newsów w social mediach

business-standard.com, 26 kwietnia 2019 r. Według naukowców, samo ulepszanie algorytmów i wprowadzanie do nich uczenia maszynowego nie ochroni nas przed fałszywymi wiadomościami na platformach mediów społecznościowych. „Poprawki technologiczne nie mogą powstrzymać przed rozpowszechnianiem dezinformacji na platformach mediów społecznościowych, takich jak Facebook i Twitter” – powiedzieli Erik Nisbet i Olga Kamenchuk z The Ohio State University. Podkreślali, że należy bardziej skupić się na psychologii, która powoduje, że obywatele są tak podatni na kampanie dezinformacyjne. „Tak wiele uwagi poświęca się temu, jak firmy mediów społecznościowych mogą dostosować swoje algorytmy, aby powstrzymać zalew fake newsów” – powiedział profesor Nisbet. „Ale ludzki wymiar jest pomijany. To, dlaczego ludzie wierzą w te niedokładne historie”. Czytaj więcej…

 


5 rzeczy, które wydarzyły się w zeszłym tygodniu i jak wpływają na Twoją firmę

forbes.com, 28 kwietnia 2019 r. Ostatnie badanie Pew Research Center wykazało, że użytkownicy Twittera wydają się być młodsi i bardziej demokratyczni niż ogół społeczeństwa. Pokazało to również, że aktywność na Twitterze jest zdominowana przez niewielki odsetek całej populacji. W rzeczywistości najbardziej aktywni użytkownicy – zaledwie 10 proc. dorosłych w USA – wysyłają 80 proc. tweetów. Pew mówi, że tylko około 22 proc. dorosłych Amerykanów korzysta obecnie z Twittera, a ich średni wiek wynosi 40 lat. Dlaczego jest to ważne dla Twojej firmy? Czytaj więcej…