Codzienny przegląd najciekawszych informacji z branży mediów internetowych i społecznościowych. Zapraszamy do lektury.

W polskim internecie znów szaleje przyrodniczy fake news. To wcale nie są jaja kleszcza!

facet.onet.pl, 23 maja 2019 r. Kilka dni temu przyrodnik Adam Wajrak opublikował na Facebooku zagadkowe zdjęcie, które – jak twierdzą niektórzy użytkownicy – przedstawia jaja kleszcza. Podejrzenia internautów są jednak bezzasadne, a fake news może zrobić więcej szkody niż pożytku. Dlaczego? Powróciła sprawa jaj kleszczy i zdjęcia, które użytkownicy Facebooka rozsyłają do znajomych. To jeden z najpopularniejszych fake newsów w polskim internecie, który swą sławę zawdzięcza prawdopodobnie ze względu na obawę przed pajęczakami i chorobami, które przenoszą. Użytkownicy wierzą, że zdjęcie krążące w Internecie i przypomniane przez znanego przyrodnika, Adama Wajraka, przedstawia jaja kleszczy. Jednocześnie nawołują do niszczenia jaj, przez co wprost zagrażają przyrodzie. „Uwaga uwaga!!! Po necie w tym po FB krąży to zdjęcie jajeczek opisywanych jako jaja kleszczy. To fejk, bo są to płazie lub rybie jajeczka i pozostałość po uczcie jakiegoś drapieżnika” – napisał Wajrak już w 2015 roku. Swojego posta przypomniał, bo zaobserwował – wraz z nadchodzącą wiosną – jego powrót na łamy serwisów społecznościowych. Czytaj więcej…

 


Sekcja komentarzy jest dla nas ważna. Rozdajemy 10 banów dla hejterów na Noizzie

noizz.pl, 23 maja 2019 r. Usuwanie niewłaściwych komentarzy oraz banowanie ich autorów nie jest idealnym rozwiązaniem problemu mowy nienawiści. Ale jeśli chcemy, by Noizz był przyjaznym portalem, musimy wyrzucić hejt do kosza. Razem ze Sprite angażujemy się w akcję „Hejt nie wygra z miłością”. Agresorzy, homofobi, rasiści, seksiści, którzy obrażają innych, często zasłaniają się prawem do wolności wypowiedzi. Nie, wolność słowa nie daje pozwolenia do obrażania drugiego człowieka. Mowa nienawiści to jeden z największych i wciąż nierozwiązanych problemów, które trawią internet. Na początku myślano, że lawina okropnych, wulgarnych komentarzy spowodowana jest anonimowością w sieci. Jeszcze przed 2010 rokiem każdy pod dowolnym nickiem mógł bezkarnie napisać cokolwiek na temat innej osoby. Jasne, można było dochodzić sprawiedliwości po adresie IP trolla, jednak nikt właściwie nie wiedział, jak tego dokonać – włącznie z policją. Dlatego puściły nam hamulce. Czytaj więcej…

 


Młodzież poznała bezpieczny internet. Konferencja Digital Youth Forum za nami

fakt.pl, 23 maja 2019 r. Ponad 400 uczniów z całej Polski i ponad 12 000 tysięcy przed ekranami w szkołach wzięło udział w wyjątkowej konferencji. W Centrum Nauki Kopernik po raz czwarty zorganizowano Digital Youth Forum (DYF). W czasie konferencji młodzi ludzie poznali tajniki bezpiecznego korzystania z internetu. Wśród prelegentów, którzy pojawili się na scenie w Centrum Nauki Kopernik w Warszawie znaleźli się m.in specjaliści z branży IT, youtuberzy oraz artyści. Podczas trzech 90-minutowych sesji mówcy podzielili się swoją wiedzą i zaprezentowali swoje osiągnięcia w kreatywnym wykorzystaniu nowych technologii. Po raz pierwszy w historii DYF, konferencja była tłumaczona na język migowy. „Mamy tłumaczy języka migowego. W ten sposób chcemy, aby rozszerzać formułę i zapraszać w ten sposób coraz więcej osób” – mówi w rozmowie z Fakt 24 Ewa Dziemidowicz z Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę, koordynatorka DYF. „Na co dzień bardzo dużo edukujemy młodzież na temat zagrożeń w sieci. Organizując tę konferencję, chcemy pokazać młodym ludziom, jak mogą wykorzystywać nowe technologie, aby zmieniać świat” – dodaje. Czytaj więcej…

 


Życie hejtera staje się coraz trudniejsze. Żeby ocenić film na Rotten Tomatoes, musisz okazać bilet do kina

spidersweb.pl, 23 maja 2019 r. Coraz częściej negatywne oceny na stronach takich jak Rotten Tomatoes, IMDb czy Filmweb stają się bronią w rękach hejterów i trolli. Amerykański serwis postanowił wprowadzić kolejną zmianę, która ma to utrudnić. Ale czy konieczność udowadniania, że poszło się do kina, aby nie jest krokiem za daleko? „Kapitan Marvel” z wynikiem 56 proc., finałowy sezon „Gry o tron” z 36 proc., a także „Gwiezdne wojny: Ostatni Jedi” z miernymi 44 proc. Wszystko to są średnie ocen użytkowników portalu Rotten Tomatoes. Ogromne, wysokobudżetowe produkcje coraz częściej muszą mierzyć się z negatywnym odzewem widzów, który przeważnie łączy się ze zmasowanym hejtem w mediach społecznościowych oraz na Reddicie i YouTubie. Problem istnieje i tylko ktoś całkowicie ślepy mógłby go ignorować. Zwłaszcza, że po drodze obrywają nawet filmy, które nie miały jeszcze swojej premiery. Albo jak w przypadku Epizodu IX „Gwiezdnych wojen” nawet nie było wiadomo jaki jest tytuł. A mimo to osoby krytykujące Disneya czuły się w obowiązku atakować tą produkcję. Co zresztą z perspektywy czasu wygląda podwójnie śmiesznie, bo „The Rise of Skywalker” na ten moment wygląda na produkcję przepełnioną fan-servicem. Cierpliwość serwisu Rotten Tomatoes skończyła się jednak po aferze z „Kapitan Marvel”. Najpierw serwis zablokował możliwość oceniania filmów przed premierą, a potem postanowiono wprowadzić konieczność odpowiedzenia na pytanie, czy wcześniej widziało się film. Poważnie wątpiłem wówczas, czy taka metoda będzie skuteczna i jak się okazuje miałem rację. Bo ledwie półtora miesiąca później stanowisko Rotten Tomatoes jeszcze się zaostrzyło. Czytaj więcej…

 


Fake newsy i trolle to plaga Internetu. Brakuje mechanizmów do walki z negatywnymi zjawiskami

telepolis.pl, 23 maja 2019 r. Przynajmniej raz w tygodniu z fake newsami styka się blisko 75 proc. Polaków. Coraz większa jest aktywność hejtujących trolli internetowych. Brakuje instrumentów prawnych, by zwalczać te negatywne zjawiska. To tym groźniejsze, że pojawiają się one również w mediach głównego nurtu. „Mamy ogromny problem z fake newsami, kłamliwymi informacjami publikowanymi przez niektóre media i osoby, które żyją siecią i w sieci. To wynika z paru kwestii. Jedną z nich jest potrzebą odbiorców. Łakniemy takich informacji, sami doprowadzamy do tego, żeby media później odpowiadały na nasze zapotrzebowanie, na to, jakich informacji chcemy słuchać. Wystarczy zobaczyć, jaki nakład mają media uznawane za brukowe” – tłumaczy w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes dr hab. Dariusz Tworzydło, kierownik Katedry Komunikacji Społecznej i Public Relations na Uniwersytecie Warszawskim. Czytaj więcej…