W następstwie skandali związanych z prywatnością, takich jak sprawa Cambridge Analytica, ludzie zmieniają swoje zachowania online i udostępniają mniej informacji.

Jest to jeden z wyników nowych badań pochodzących z prywatnej aplikacji FigLeaf. Badanie pokazuje, że 82 proc. użytkowników online w USA i 75 proc. w Wielkiej Brytanii decyduje się zmienić sposób swojego zachowania online. Spośród tych respondentów aż 74 proc. twierdzi, że udostępnia mniej informacji w sieci.

Niektórzy twierdzą, że niedawne skandale dotyczące prywatności nie miały wpływu na ich aktywność w Internecie. Mówią, że powodem zmiany ich zachowania jest chęć większego chronienia swoich danych. Argumentują to też tym, że po prostu zaakceptowali brak prywatności podczas angażowania się w sieci.

Prywatność w sieci ważna dla użytkowników

FigLeaf przeprowadził ankietę wśród ponad 7,5 tys. osób w pięciu krajach. Stwierdzono, że liczba osób, które nie wierzą, że prywatność online jest możliwa, wzrosła z 39 proc. do 68 proc. Wyniki porównywano z podobną ankietą z 2017 r. Nawet po przedstawieniu listy opcji ochrony prywatności w Internecie to się nie zmieniło. 29 proc. badanych z USA nadal uważało, że nie jest to w stanie ochronić ich cyfrowych danych. Takie samo zdanie na ten temat miało 23 proc. ankietowanych z Wielkiej Brytanii.

„Bez wątpienia konsumenci mówią nam, że prywatność w Internecie jest dla nich ważna. Jednak zbyt wielu uważa, że prywatność w Internecie jest trudna, jeśli nie niemożliwa do osiągnięcia” – mówi Slava Kolomeichuk, dyrektor generalny i współzałożyciel FigLeaf. „Ta postawa powoduje, że osobom, które decydują się na ograniczenie własnej działalności online, jest ograniczana ich wolność osobista. Niestety, obecne narzędzia nie dają konsumentom pewności, której potrzebują, aby mogli kontrolować własną prywatność w sieci”.

Badanie podkreśla również rozbieżność w opiniach konsumentów na temat sposobu, w jaki rządy powinny angażować się w sprawy dotyczące prywatności online. W 2018 r. 75 proc. wszystkich respondentów uważało, że rządy powinny chronić prywatność użytkowników. 63 proc. twierdziło, że w ramach tych wysiłków należy wprowadzić więcej przepisów i regulacji. Jednak do 2019 r. tylko 6 proc. uważa, że prywatność powinna być regulowana przez rząd. 21 proc. ankietowanych twierdzi, że firmy otrzymujące informacje powinny być odpowiedzialne za utrzymanie ich w tajemnicy. 28 proc. badanych uważa, że jest to indywidualna sprawa każdego człowieka. Większość, bo 45 proc. twierdzi, że jest to wspólna odpowiedzialność wszystkich trzech jednostek.

Źródło: betanews.com