Codzienny przegląd najciekawszych informacji z branży mediów internetowych i społecznościowych. Zapraszamy do lektury.

Język mediów społecznościowych

polskieradio.pl, 30 czerwca 2019 r. Użytkownicy mediów społecznościowych często posługują się językiem brutalnym, wulgarnym i daleko uproszczonym. Czy to cena, jaka płacimy za możliwość szybkiej i sprawnej komunikacji? Prof. Grzegorz Łęcicki zwraca uwagę, że ostatnio zazębiają się pojęcia hejtu, mowy nienawiści i przemysłu pogardy, więc przytacza definicję hejtu. „To jest wszystko to, co jest negatywne, wypowiedziane w sposób agresywny, wulgarny, a bardziej ogólnie w sposób, który nie szanuje rozmówcy” – mówi. Zwraca uwagę na tendencję zastępowania wymiany myśli i argumentów dobieraniem argumentów ad personam, wypowiadaniem ich w sposób agresywny ukazujący pogardę wobec drugiego człowiek. Prof. Anna Cegieła podkreśla, że język mediów społecznościowych to prawdziwy język prawdziwych ludzi. „Media społecznościowe pokazują nie najładniejszą mentalność użytkownika” – mówi językoznawca. Wskazuje też, że część wpisów jest robiona na jakiś użytek i ma osiągnąć jakiś skutek. Takie wpisy robią za pieniądze tzw. zawodowi trolle będący na usługach różnych grup, także politycznych. „Mają być wulgarne, mają trzymać niski poziom, bo mówią do ludzi, którzy na tym poziomie są w stanie wszystko zrozumieć” – przekonuje. Czytaj więcej…

 


Prosta gra jako szczepionka przeciwko fake newsom

chip.pl, 30 czerwca 2019 r. Naukowcy z Uniwersytetu w Cambridge uważają, że znaleźli sposób na „zaszczepienie” opinii publicznej przed wiarą w fake newsy. W tym celu opracowali prostą grę online’ową Bad News, w której każdy może wcielić się internetowego propagandystę. Współautor gry, Sander van der Linden wyjaśnia: Badania sugerują, że fałszywe wiadomości rozprzestrzeniają się szybciej i intensywniej niż prawdziwe informacje, więc walka z dezinformacją już po fakcie może być jak walka o przegraną bitwę. Naukowcy opracowali więc grę społecznościową, w której używają wiadomości skonstruowanych na takiej samej zasadzie, jak fake news. Najpierw gracze wystawiani są na działanie fałszywych informacji. Następnie wykorzystując boty Twittera, Photoshopa i inne serwisy, sami mogą propagować fake newsy przekonując się tym samym jak łatwo wpłynąć na opinię społeczną, szczególne jeśli używa się do tego skradzionej tożsamości. Podczas gry można zbierać odznaki za udaną manipulację. Bad News działa niczym szczepionka. Świadome wystawienie na fałszywe wiadomości, a potem ćwiczenie z manipulacji pomagają graczom nabrać dystansu i ostrożności do informacji publikowanych w sieci. Czytaj więcej…

 


Fiskus bierze się za gigantów. Facebook już księguje przychody w Polsce

money.pl, 30 czerwca 2019 r. Zarobki Facebooka w Polsce to wciąż tajemnica. Fiskus chce z tym skończyć. Co na to szefowa portalu w naszym kraju? „Wdrożyliśmy nowy model rozliczeń. W praktyce oznacza to, że przychody z reklam obsługiwanych przez nasze biuro w Warszawie nie są już księgowane w naszej siedzibie w Dublinie, ale przez Facebooka w Polsce” – wyjaśnia w rozmowie z money.pl. Polskim oddziałem Facebooka od października 2018 r. kieruje Agnieszka Kosik, była szefowa domu mediowego MediaCom. Jak odnalazła się w nowej roli? Jakie zmiany czekają portal Marka Zuckerberga? Wreszcie co z rozliczaniem internetowego giganta w Polsce? O tym opowiada w rozmowie z money.pl. Agnieszka Kosik, Head of Facebook Poland: „Mogę powiedzieć, że oswoiłam się z nową rolą, ale krzywa uczenia jest zdecydowanie bardzo stroma. Facebook to taka organizacja, w której człowiek uczy się cały czas i trzeba się do tego przyzwyczaić”. Czytaj więcej…

 


Influencerzy – gdy orientujesz się, że twoje lajki nic nie znaczą

android.com.pl, 30 czerwca 2019 r. Wraz z popularyzacją mediów społecznościowych pojawiło się nowe określenie – influencer. Niestety, jak się okazuje niektórzy przedstawiciele tej grupy uważają się za ważniejszych, niż w rzeczywistości są. Pojęcie influencera jest mi znane od dłuższego czasu. Początkowo były to osoby, które miały dużą rzeszę fanów w mediach społecznościowych. Tu warto coś zaznaczyć – zdobywały ją przez swoją działalność w telewizji lub w sieci, np. prowadząc kanał w serwisie YouTube. Były to swego rodzaju gwiazdy, ale działające w internecie. Z takimi ludźmi współpracę chętnie nawiązywały przeróżne marki, ponieważ tacy właśnie influencerzy mieli pewien wpływ na swoją publikę. Niestety, wkrótce pojawiła się nowa grupa, którą można określić pseudo-influencerami. Swoją popularność zdobywali głównie poprzez zalewnie mediów społecznościowych (głownie Instagrama) swoimi zdjęciami. Instagram ma to do siebie, że bardzo szybko zdobywa się tam obserwujących, nawet jeśli publikujemy kilka postów w roku, wystarczy używać hashtagów. W ten sposób pojawili się pseudo-influencerzy z setkami tysięcy czy nawet milionami obserwujących, którzy uwierzyli w swoją popularność. Czytaj więcej…

 


Czy AI uratuje Internet przed fake newsami?

singularityhub.com, 30 czerwca 2019 r. Tak zwane „deepfakes”, w których różne rodzaje technik opartych na sztucznej inteligencji są wykorzystywane do manipulowania treściami wideo, stały się bardzo powszechne. W związku z tym Kongres odbył pierwsze spotkanie dotyczące potencjalnych nadużyć technologii. Spotkanie to zbiegło się w czasie z opublikowaniem sfabrykowanego wideo z udziałem dyrektora naczelnego Facebooka Marka Zuckerberga. To wideo przedstawiało coś bardzo niepokojącego, co wydawało się być mową nienawiści. Naukowcy starają się znaleźć rozwiązania, jak walczyć z deepfake’ami, podczas gdy inni nadal udoskonalają techniki dla mniej nikczemnych celów, takich jak automatyzacja treści wideo dla przemysłu filmowego. Na przykład naukowcy z Tandon School of Engineering z Nowego Jorku zaproponowali wszczepienie cyfrowego znaku wodnego za pomocą sieci neuronowej, która może wykrywać zmanipulowane zdjęcia i filmy. Pomysł polega na osadzeniu systemu bezpośrednio w aparacie cyfrowym. Czytaj więcej…