Według najnowszych badań Kantar TNS, przeprowadzonych na zlecenie marki Sprite w ramach globalnej kampanii „Niech gadają. Żyj rześko.” – której istotą jest wspieranie autentyczności, prawa do bycia sobą oraz wyrażania tego – ponad połowa młodych Polaków (16-19 lat) doświadczyła hejtu w ciągu ostatnich 12 miesięcy.

Jeszcze więcej osób przyznaje, że osobiście używało stwierdzeń noszących znamiona hejtu. Przedmiotem nienawistnych komentarzy są najczęściej wygląd, styl ubierania się, narodowość, seksualność, poglądy polityczne oraz wyznanie. Ofiarą hejtu może być każdy, bez względu na płeć czy miejsce zamieszkania. Sprite wierzy, że hejt to nie siła, ale słabość wynikająca ze strachu przed innością. Nie sprawimy, że zniknie, ale możemy się na niego uodpornić. Hasło kampanii „I Love You Hater” daje ludziom moc, by zwalczali nienawiść miłością. Niech gadają. Żyj rześko.

Hejt w szybkim tempie staje się zjawiskiem, przed którym coraz trudniej jest się uchronić. W dobie Internetu słowa pełne nienawiści, pogardliwe komentarze czy agresywne zaczepki mogą dotknąć nas lub naszych bliskich nawet z najbardziej błahego powodu. W odpowiedzi na to wyzwanie, marka Sprite kilka miesięcy temu wystartowała z globalną akcją pod hasłem „I Love You Hater”, która zachęca do tego, by złapać do hejtu dystans – być sobą i wierzyć w siebie. Mimo wszystko.

Kampania nie tylko wspiera wspomniane wartości, ale idzie o krok dalej – pokazuje, w jaki sposób reagować na hejt. O tym, by nienawiść zwalczać miłością, Sprite przypomni m.in. podczas tegorocznego festiwalu Pol’and’Rock w Kostrzynie nad Odrą. W ramach wsparcia tegorocznej akcji Jurka Owsiaka „Hejt mi nie gra”, marka postawi w pobliżu sceny 8-metrowy napis „I Love You Hater” oraz zadba o armatki wodne, które pod hasłem „Olej hejt” w weekend przyniosą konkretne orzeźwienie.

Aby przekonać się, z czym mierzą się młodzi Polacy, Sprite zlecił także diagnozę zjawiska hejtu, obejmującą postawy, emocje i reakcje badanych w odpowiedzi na hejt oraz osobiste doświadczenia z nim związane. Badanie zostało przeprowadzone przez Kantar TNS na reprezentatywnej, ogólnopolskiej próbie 1000 osób w wieku od 16 do 29 lat. Kwestionariusz oraz pogłębione wnioski z badania zostały opracowane przez doktora Wiktora Sorala z Centrum Badań nad Uprzedzeniami Wydziału Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego.

Wyniki badania są alarmujące. 60% respondentów uważa, że natężenie hejtu wzrosło w ciągu ostatnich 12 miesięcy, zaś ponad połowa (53%) najmłodszej grupy badanych (16-19 lat) doświadczyła go personalnie. Co więcej, 65% ogółu badanych przyznaje, że osobiście używali stwierdzeń noszących znamiona hejtu. Niestety, okazuje się, że ofiary przemocy słownej istotnie częściej same się do niej uciekają. W tym kontekście odpowiedź „I Love You Hater” daje szansę nie tylko na to, by obronić się przed hejtem, ale także by przerwać krąg wzajemnej nienawiści.

Przemoc słowna jest zjawiskiem wysoce destrukcyjnym – u zdecydowanej większości badanych, którzy jej doświadczają, wywołuje emocje takie jak gniew, smutek, frustracja oraz bezradność. Znacząco wpływa ona również na obniżenie samooceny. Szczególnie widoczne jest to wśród kobiet – aż 57% czuło się w jej wyniku gorszymi lub mniej wartościowymi. Wśród mężczyzn takie odczucia deklarowało 42% respondentów.

Nie jest łatwo poradzić sobie z hejtem. Niektórzy starają się go ignorować (53%). Prawie co trzeci mężczyzna (29%) i co dziesiąta kobieta (13%) obracają przykre słowa w żart. Z tego powodu łatwo czasem odnieść mylne wrażenie, że same słowa nie mogą zrobić nikomu krzywdy.

Hejt często jest kojarzony z nienawiścią wobec mniejszości seksualnych czy narodowościowych. I chociaż grupy te są szczególnie narażone na przemoc, ofiarą hejtu może stać się każdy. Co czwarta badana osoba (25%) doświadczyła w ciągu ostatnich 12 miesięcy hejtu z powodu swoich cech fizycznych (takich jak np. piegi, kolor skóry czy wzrost), zaś prawie co trzecia (29%) została znieważona z powodu nadwagi lub niedowagi. Powodem hejtu może być nawet własny styl – okazuje się, że co dziesiąty respondent (10%) nie chciałby mieszkać obok osoby ubierającej się niestandardowo.

Płeć czy miejsce zamieszkania nie mają znaczenia – hejt dotyka wszystkich. Nie wystarczy wyłączyć komputera, by się przed nim uchronić. Słyszymy go w telewizji, czytamy w prasie i na murach naszych bloków. Spotykamy się z nim na co dzień w drodze do pracy i szkoły. Prawie połowa badanych (48%) zetknęła się z hejtem wobec siebie lub swojej grupy ze strony najbliższych sobie osób – rodziny i przyjaciół.

Co ważne, wszechobecna nienawiść nie tylko wpływa na nasze emocje, ale także autentyczność. Prawie połowa badanych (49%) przyznała, że zdarzało jej się powstrzymywać przed wyrażeniem własnej opinii bądź poglądu z obawy przed hejtem. Właśnie dlatego Sprite jako globalna, silna marka zabiera głos. Ponieważ wierzy w autentyczność i różnorodność. W prawo do bycia sobą i wyrażania tego. I w to, że marki mają obowiązek stawać po dobrej stronie mocy. Bycie autentycznym jest konkretnie orzeźwiające. Niech gadają. Żyj rześko.