Fake newsy nie są nowym zjawiskiem. Pojawiły się one już dawno temu, a głównie miały miejsce w wielu procesach politycznych. Jednak ostatnio rośnie obawa o wzrost liczby fałszywych wiadomości i łatwości ich rozpowszechniania.

Z perspektywy czasu można śmiało powiedzieć, że zwiększona świadomość fałszywych wiadomości wzrosła podczas i po wyborach prezydenckich w USA w 2016 r. Prezydent Donald Trump spopularyzował zwrot „fałszywe wiadomości”. Często wykorzystywał go do zdyskredytowania negatywnych relacji medialnych na jego temat. W związku z tym nic dziwnego, że słownik Collinsa wybrał frazę „fake news” jako słowo roku 2017.

Niektórzy eksperci są zaniepokojeni częstym używaniem zwrotu fałszywe wiadomości. Twierdzą, że jego niewłaściwe użycie może spowodować więcej szkody niż pożytku. Potężni aktorzy mogą bowiem wykorzystać to do zlikwidowania prawdziwych doniesień medialnych. Ważne jest również, abyśmy rozumieli kontekst wykorzystania fałszywych wiadomości. Zignorowanie problemu może prowadzić do szkodliwych konsekwencji.

Czym są fałszywe wiadomości?

Według raportu Rady Europy fałszywe wiadomości to połączenie trzech zaburzeń informacji. Są to: misinformation, disinformation oraz malinformation.

Misinformation występuje, gdy fałszywe informacje są udostępniane bez zamiaru wyrządzenia szkody. Jest to powszechne w sytuacjach, w których osoba przesyła fałszywe informacje z ostatniej chwili, wierząc, że to prawda.

Disinformation polega na celowym udostępnianiu fałszywych informacji w celu spowodowania szkody. Typowym przykładem jest tworzenie fałszywych informacji o życiu prywatnym kandydata politycznego. Ma to na celu zmniejszenie jego szansy na zwycięstwo w wyborach.

Malinformation ma miejsce, gdy informacje oparte na rzeczywistości są udostępniane. Zwykle wiążą się z wyciekiem prywatnych informacji do domeny publicznej.

Ostatnio większość z wyżej wymienionych zaburzeń informacji jest częstym zjawiskiem w mediach społecznościowych. Należałoby się tego spodziewać, ponieważ na całym świecie około 3,2 miliarda ludzi (42 proc. całkowitej populacji świata) korzysta z social media. To z kolei oznacza, że media społecznościowe stają się źródłem wiadomości dla większości ludzi. Niemniej jednak niektórzy uczeni starali się ustalić, dlaczego fałszywe wiadomości tak łatwo rozprzestrzeniają się w social media. Wyniki ich badań wskazują na dwa podstawowe aspekty. Obejmują one aspekt ludzki i aspekt techniczny mediów społecznościowych.

Dwie strony social media

Aspekt ludzki wpływa na to, jak reagujemy na informacje. Nasze przekonania i intuicja najczęściej określają, czy wierzymy w jakąkolwiek formę wiadomości lub określony zestaw informacji. Badanie przeprowadzone przez Brookings Institution wykazało, w jaki sposób jest to możliwe. W badaniu omówiono reakcję opinii publicznej na atak terrorystyczny, który miał miejsce w Kanadzie w kwietniu 2018 r.

Atak był przeprowadzony przez młodego człowieka prowadzącego wynajętą furgonetkę. Jechał przez Yonge Street w Toronto, zabijając 10 osób i raniąc kolejne 14. Po ataku dziennikarka CBC, Natasha Fatah, opublikowała na Twitterze dwie różne relacje z tego ataku terrorystycznego. Fałszywa relacja zidentyfikowała napastnika jako „wściekłego i pochodzącego z Bliskiego Wschodu”, podczas gdy prawdziwa określiła go jako „białego”. Pięć godzin po umieszczeniu tweetów, nieprawdziwy wpis spotkał się z dużą popularnością w Internecie, w którym to czasie tweetowano go 1400 razy, podczas gdy prawdziwy tweetowano mniej niż 100 razy. Aby jeszcze bardziej skomplikować sprawę, niektórzy użytkownicy Twittera nadal dzielą się nieprawdziwym wpisem. Nawet po tym, jak kanadyjska policja publicznie zidentyfikowała kierowcę jako białego człowieka. To doświadczenie pokazało, w jaki sposób nasze przekonania mogą odgrywać rolę w napędzaniu fałszywych wiadomości.

Techniczny aspekt platform mediów społecznościowych potęguje fałszywe wiadomości dzięki algorytmowi, który zapewnia wyższy priorytet i widoczność postów, które niosą większe zaangażowanie w Internecie poprzez polubienia, komentarze lub retweety. Napędza to pod wieloma względami fałszywe wiadomości, ponieważ, jak wspomniano wcześniej, ludzie najprawdopodobniej będą angażować się w wiadomości dostosowane do ich systemu przekonań, niezależnie od tego, czy są one prawdziwe, czy fałszywe.

Wnioski

Podsumowując, zajęcie się kwestią fałszywych wiadomości wymaga wspólnej odpowiedzialności. Przed udostępnieniem najświeższych informacji w mediach społecznościowych ważne jest, abyśmy zastanowili się nad treścią. W większości przypadków fake newsy mogą być łatwe do wykrycia i zweryfikowania. Tytuły relacji są zwykle skandaliczne, zaprojektowane jako przynęty do generowania ruchu w sieci, a ich autorzy lub źródła mogą nie być dobrze znani. Co najważniejsze, prosta czynność polegająca na podwójnym sprawdzeniu, czy inne wiarygodne media donosiły o tych samych wiadomościach lub jakiejkolwiek historii, może mieć duże znaczenie.