Coraz więcej młodych Amerykanów ma nadzieję na wykorzystanie mediów społecznościowych do zarabiania pieniędzy. Według nowego badania przeprowadzonego przez firmę zajmującą się monitorowaniem rynku Morning Consult, 86 proc. osób w wieku od 13 do 38 lat chciałoby zostać influencerem.

Według Bloomberga, spośród tych, którzy wzięli udział w badaniu, tylko 12 proc. już uważało się za influencera. Jak zauważono, coraz więcej młodych ludzi odwraca się od konwencjonalnych mediów, takich jak telewizja, i zamiast tego zwraca się do aplikacji społecznościowych, takich jak Instagram, Snapchat i YouTube.

To się opłaca

Firmy stojące za tymi aplikacjami zwykle nie płacą ludziom za korzystanie z ich platformy. Jednak jeśli dana osoba posiada wystarczającą liczbę obserwujących w dowolnej z tych popularnych aplikacji, marki zapłacą im za opublikowanie reklamy w ich imieniu. Może to okazać się lukratywnym biznesem dla kogoś, kto ma setki tysięcy lub miliony zwolenników.

Influencerzy z maksymalnie 1 mln obserwujących mogą otrzymać nawet 10 tys. dolarów za post. Jeśli mają ponad 1 mln obserwujących, wtedy mogą pobierać aż 100 tys. dolarów.

„Niektórzy mogą nawet dostać 250 tys. dolarów za post! Zwłaszcza jeśli treść jest na YouTube, a influencer działa w branży gier”– powiedział Joe Gagliese, jeden ze współzałożycieli Viral Nation, agencji influencerskiej.

Najbardziej znanym autorytetem wśród influencerów jest Felix Kjellberg, znany również jako PewDiePie. Ma ponad 102 mln obserwujących na YouTube. Następnymi czterema najbardziej rozpoznawalnymi twórcami są YouTuberzy: Jeffree Star, Shane Dawson, Markiplier i Kylie Jenner.

Influencer – osoba rozpoznawana i szanowana

Jednym z najciekawszych wyników badania jest to, że podczas gdy ankietowani ocenili, iż PewDiePie i gwiazda NBA, LeBron James, są dla nich tak samo rozpoznawalni, to jednak powiedzieli, że większym zaufaniem darzą PewDiePie, niż 34-letniego sportowca.

„Ci influencerzy przenieśli się na terytorium celebrytów. Ich poparcie jest tak samo cenne, jak praca z LeBronem” – wyjaśnił Gagliese. „Mają niesamowicie zaangażowane grono obserwatorów i potrafią osiągać naprawdę dobre wyniki”.

„Uważamy, że influencerzy są bardziej wpływowi niż sportowcy i gwiazdy telewizji, ponieważ mają możliwość większego powiązania ze swoimi obserwatorami i dlatego ich zwolennicy są bardziej zaangażowani” – kontynuował. „Po co więc płacić celebrytce 50 mln dolarów, kiedy można tę sumę podzielić między influencerów i wywrzeć rzeczywisty wpływ na ludzi?”